Pan Brunet zaprosił mnie na kolację. Miał ją ugotować sam.
Zgodziłam się.
Trochę denerwowałam się tym jak to wszystko będzie wyglądało. Ale stwierdziłam: raz kozie śmierć, trzeba korzystać z życia… dlatego włożyłam do torebki gaz pieprzowy.
Najwyżej będzie miał pikantnie ale nie w taki sposób jakby chciał.
Gdy nadszedł piątek wieczór odpowiednio się odwaliłam. Ładna koronkowa bielizna, pończochy, Sukienka z talią i mocniejszy niż zwykle makijaż.
Najważniejsze to czuć się jak milion dolców!
Na miejscu zastałam ładnie nakryty stół, świece i jego. Standardowo ładnie wyprasowana koszula, rozpięta pod szyją i wypchana mięśniami. Nadał by się na danie główne. ?
Przy jedzeniu wydało się, że to nie on gotował. Gdy dopytywał się zdziwiony skąd wiedziałam pokazałam mu leżącą na kanapie ulotkę z firmy cateringowej.
Okazało się, że z gotowania to on potrafi zrobić jajecznicę… także ten… no…
Gdy przyszło do deseru zaczęłam bawić się kusząco kremem muskając łyżeczkę czubkiem języka i intensywnie ją oblizując. Widziałam jak wtedy głęboko oddycha.
Po kolacji poszliśmy do salonu gdzie kontynuowałam zaloty. Chodziłam z kieliszkiem sącząc powoli wino i ponętnie kręcąc tyłkiem.
Nie wytrzymał nawet aż skończę pierwszy kieliszek. Podszedł do mnie, objął mnie w pasie i wpił się w moje usta.
Czekałam na to. Nasze języki muskały się co chwilę, a jego dłonie zjeżdżały coraz niżej.
Stwierdziłam, że jest bardzo nonszalancki. On nic nie odpowiedział tylko przycisnął mnie do siebie jeszcze mocniej i wsunął rękę pod sukienkę.
Chwilę później znaleźliśmy się w sypialni. Praktycznie jednym ruchem ściągnął z siebie koszulę.
Ja miałam trochę trudniej… więc jak dama poprosiłam go o rozpięcie suwaka w sukience.
Ta zsunęła mi się do kostek.
On zażartował żebym pomogła i jemu z suwakiem. Nie oponowałam. Gdy w końcu uwolniłam jego męskość mogłam w końcu ocenić to co aż tak wypychało mu spodnie.
Fakt, był jednym z tych trochę lepiej obdażonych.
Popchnęłam go na łóżko i zajęłam się nim. Nie mieścił mi się w ustach ale zrobiłam co mogłam. Po jego westchnieniach słyszałam, że mu się podoba.
W pewnym momencie bolała mnie już szczęka więc wstałam i położyłam się obok niego. Liczyłam, że się odwdzięczy. Przeliczyłam się.
Gdy zaczął ustawiać się nade mną zastopowałam go.
  • Najpierw załóż gumkę
  • Żartujesz?
  • Załóż!
  • Echhh
  • Bo nici z dalszej zabawy
  • Echh

Podczas

gdy on zakładał gumkę ja rozmasowywałam cipkę przygotowując ją na jego rozmiar.
Gdy już miał we mnie wchodzić szepnęłam: powoli…
Faktycznie zaczął w wchodzić powoli ale gdy tylko wsunął główkę to dopchnął do końca. Zobaczyłam gwiazdy i poczułam go aż w gardle.
Nie spodziewałam się, że aż tak mnie wypełni.
Po chwili dotarł do mnie ból.
Ale on posuwał już mnie mocno, władczo…
Trochę za mocno…
W pewnym momencie przekręcił mnie na pieska.
Znów wbił się mocno wypełniając obolałą cipkę.
Jego uda obijały się o moje pośladki.
Po udach zaczęły mi spływać soki. Czułam przyjemność pomieszaną z bólem.
Potem jednym ruchem znów przekręcił mnie na plecy.
W jego rękach byłam jak szmaciana lalka.
Gdy spojrzałam w dół zobaczyłam swoje nogi oparte na jego umięśnionych ramionach i grymas na jego twarzy.
Wysunął się ze mnie, zdjął gumkę i zanim zdążyłam cokolwiek powiedzieć wepchnął mi się w usta i zaczął wypełniać je spermą.
Tak jak czasami lubię takie finały tak tym razem prawie się udławiłam.
Gdy skończył popatrzył na mnie dumnie.
Byłam strasznie zmęczona. jakbym przebiegła maraton. Moje usta były umazane w jego nasieniu, a ja próbowałam dojść do siebie.
– dobra jesteś
Po tych słowach położył się obok i zasnął.
Leżałam obok. Ja starałam się zebrać myśli, a moja mała dojść do siebie.
Z jednej strony wygląda jak dobre ciacho, a z drugiej… sama nie wiem. Jest władczy i męski ale też strasznie narcystyczny.
Jeszcze tego samego wieczoru ubrałam się i wróciłam do siebie. On nawet się nie obudził.
Większość następnego dnia spędziłam w łóżku z rozłożonymi nogami. Tylko tym razem moja mała była obolała i nasmarowana kremem łagodzącym.
Po głowie krążyło mi wiele myśli.
Czy warto się z nim jeszcze spotkać?
Author

2 komentarze

  1. Czytam i nie wierzę, a może wierzę bo sama byłam z takim facetem. I dlatego wiem, że nigdy więcej. Naogladaja się słabych porno, gdzie najważniejsza jest przyjemność faceta, a kobieta to narzędzie do zaspokojenia i pojemnik na sperme.
    Może mam inne wyobrażenie przez nadmierne czytanie erotykow, ale naprawdę jakby faceci przeczytali chociaż jeden (I nie mówię tu o Greyu) wiedzieliby jak powinno się traktować kobietę w sypialni. Zamiast tego gra wstępną to dla nich pozbycie się ubran, po czym wejdą w Ciebie siła nie patrząc na Twój komfort i wykonają parę ostrych ruchów (na szczęście w większości trwających parę minut), a po wszystkim maja gdzieś Twoja przyjemność. Wręcz zdarza się, że zrzuca na Ciebie wine Twojego nie zaspokojenia, wykreca się zmęczeniem I pójdą spać, a Ty musisz dopowrowadzic się do końca własnymi palcami.
    Dziękuję, ale wolę swój wibrator. Z nim przynajmniej zawsze mogę liczyć na dobry koniec 😉
    Więc odpowiedź na Twoje pytanie brzmi: NIE!!!

Write A Comment