U Andrzeja spędziłam jeszcze kilka dni. To co się jeszcze z nim wyszalałam to moje.

Ostatniego dnia dał mi największy wycisk.

Wieczorem po kolacji wypiliśmy kilka drinków. Byłam już lekko wstawiona więc stwierdziłam, że czas do łóżka. Tym bardziej, że następnego dnia miałam pociąg do domu.

Poszłam do sypialni. Zaraz za mną wszedł do niej Andrzej. Wiedziałam już co się święci. A przynajmniej miałam takie wrażenie.

– uklęknij
– Andrzej, jest późno, a ja jutro mam pociąg
– klękaj!

Nie miałam wyboru. Klęcząc wyciągnęłam z jego spodni jeszcze miękkiego penisa.

Włożyłam go do ust i ssałam namiętnie, czując jak rośnie i wypełnia mi usta.

Zajęłam się też jego klejnotami. Wiedziałam, że to lubi. Pieściłam je językiem obracając wokół nich.

Znów wróciłam do jego męskości, wciskałam ją dość głęboko w usta. Alkohol rozluźnił hamulce i przesunął granice. Przynajmniej do momentu, gdy Andrzej złapał mnie za głowę i docisnął ją do siebie.

Jego penis dotarł do mojego gardła, a ja zakrztusiłam się zaskoczona.

Poruszał moją głową i swoimi biodrami penetrując moje usta. Czułam jak jego główka obija się o moje gardło. W pewnym momencie wbił się do końca, a ja straciłam oddech. W moich oczach pojawiły się łzy.

Po dłuższej chwili wypuścił mnie z uścisku a ja mogłam odetchnąć.

Gdy złapałam już kilka oddechów kazał mi się rozbierać. Sam w międzyczasie zrobił to samo.

Grzecznie stanęłam przed nim nago. Odwrócił mnie i związał ręce za plecami paskiem od spodni. Pchnął mnie na łóżko tak że klęczałam obok niego i leżałam tylko klatką piersiową wypięta w kierunku Andrzeja.

Czekałam aż we mnie wejdzie. Aż wypełni mnie rozkoszą. Te myśli nagle i brutalnie przerwało głośny dźwięk i piekący ból pośladków. Po chwili kolejny. Gdy odwróciłam głowę kątem oka zobaczyłam jak srebrna packa z dużą prędkością zbliża się do mojego tyłka, a ułamek sekundy później znów poczułam przyjemny ból.

Czułam wręcz jak mój tyłek robi się czerwony i zaczyna piec. Każdy kolejny klaps odczuwałam mocniej. Mój tyłek już naprawdę zaczął mocno piec. Syczałam przy każdym kolejnym uderzeniu.

Gdy już mój oprawca był zadowolony z koloru moich pośladków w końcu dał mi odpocząć.

A przynajmniej tak mi się wydawało.

Poczułam napór na mokrą i wyczekującą cipkę. Czułam jak ją powoli rozpycha. Wsuwał się we mnie powo… o kurwa. Nagle wbił się do końca, a przed oczami zrobiło mi się ciemno.

Czułam jak moja mała została brutalnie rozepchana po sam koniec. A teraz pieprzył ją bez opamiętania.

Słyszałam dźwięk pośladków obijających się o jego lędźwie. Moich biednych obolałych pośladków.

Alkohol szumiał w głowie, rozkosz płynęła z mojej cipki, a ja krzyczałam w kołdrę, żeby nikt mnie nie słyszał. Czułam jak po moich udach spływają soki z cipki. Było mi dobrze, boleśnie ale dobrze.

Czułam już tyle bodźców jednocześnie, że nie mogłam skupić się na żadnym.

Andrzej złapał mnie wtedy za włosy i pociągnął. Tego już było za wiele.

Od mojej cipki popłynął prąd rozkoszy rozchodząc się po moim ciele.

Czułam jak moja cipka zaciska się na kutasie Andrzeja, ale ten nie przestawał mnie pieprzyć. Nie zwalniał ani na chwilę, pomimo że na pewno poczuł jak zrobiło się ciaśniej.

Po chwili wysunął się ze mnie. Poczułam ulgę.

Ściągnął mnie z łóżka, postawił na kolanach i zanim zdążyłam się zorientować co się dzieje posuwał mnie w usta. Byłam jak zabaweczka w jego silnych rękach. Czułam tylko jak wbija się po samo gardło. W kącikach oczu znów pojawiły się łzy.

Andrzej wysunął się do połowy i zaczął pompować we mnie swój biały płyn. Wszystko starałam się połykać.

– Nooo grzeczna jesteś
– Coś ty mi zrobił?
– Ależ nic takiego. Połóż się i odpocznij – powiedział, odwiązując pasek z moich rąk
– Stuknięty jesteś! Wiesz, że ja jutro wracam pociągiem! Jak ja tam dojdę? Tyłek mnie piecze!
– Spokojnie, zawiozę Cię
– Daj mi się teraz przespać. Strasznie mnie zmęczyłeś. Dziękuję…

Padłam na łóżko i czułam jak moja cipka jeszcze pulsuje a tyłek piecze. Usnęłam bardzo szybko.

Rano musiałam wysmarować się mocno kremem łagodzącym. Cipka nadal była czerwona, a na tyłku miałam ślady po pacce. Na szczęście w pociągu trafiłam na pusty przedział więc mogłam sobie spokojnie poleżeć.

Uwielbiam Andrzeja. Jest moim najlepszym przyjacielem, nie tylko od seksu. Zawsze mogę się do niego zwrócić, jak mam problem. Czasami żałuję, że mieszka tak daleko.

No votes yet.
Please wait...
Author

Write A Comment