Warning: is_dir(): open_basedir restriction in effect. File(/var/www/clients/client2/web10/web/wp-content/plugins/wpdiscuz/themes/default) is not within the allowed path(s): (/usr/home/serwer/domains/mojeigraszki.pl/public_html:/tmp:/usr/share:/usr/local/share:/dev) in /usr/home/serwer/domains/mojeigraszki.pl/public_html/wp-content/plugins/wpdiscuz/forms/wpdFormAttr/Form.php on line 136 Obóz sportowy - opowiadanie czytelniczki - Moje igraszki
Ładowanie

Wyszukaj

Obóz sportowy – opowiadanie czytelniczki

Dziś wyjątkowo nie mój tekst. Na Instagramie napisała do mnie Martyna. Zafascynowana jednym ze zdjęć na profilu napisała opowiadanie. Specjalnie dla Was publikuję je na blogu. Oceńcie i skomentujcie, pokażcie Martynie czy Wam się podoba!

Jestem trzydziestoletnią psychoterapeutką. Mam kilka tatuaży i jestem bardzo świadoma swojej seksualności. W ramach praktyk byłam na obozie letnim z młodzieżą, która nie zawsze odnajduje swoje miejsce w świecie.

Jako że był to obóz nad morzem, z dość mocnym zabarwieniem sportowym miałam doglądać rozmawiać być wsparciem, ale miałam też trochę wolnego czasu. Od samego początku spodobał mi się Sebastian. Był trenerem sztuk walki i samoobrony i było to widać bardzo dokładnie na zakrytej przez sportowe komplety sylwetce. Idealne ramiona na których widok miękły nogi, klatka rozrywająca koszulkę mięśniami… Mimo wszystko postanowiłam być grzeczna, w końcu są z nami dzieciaki potrzebujące uwagi.

Było piękne lato, więc każdego dnia rano wymykałam się na plaże, trochę biegu a potem wyrównywanie opalenizny tak żeby żadnych śladów nie było. Trzeciego dnia położyłam się na piasku, wchłaniając całym ciałem każdy promień słońca. Kiedy przewracałam się na brzuch, moim oczom ukazał się Sebastian biegnący brzegiem morza. Jego tors bez koszulki przypominał greckiego, nieskazitelnego Boga. Na ten widok przeszła mnie fala gorąca, poczułam jak w jednej chwili robię się wilgotna. Gdyby tylko tu podbiegł-pomyślałam… Ostatkiem woli powstrzymałam wyobraźnię i ciało-to miały być profesjonalne dwa tygodnie…

Wróciłam do pokoju głęboko oddychając. Postanowiłam wziąć zimny prysznic. W drodze do łazienki zawróciło mnie pukanie. Narzuciłam na siebie luźna sukienkę, otwieram a moim oczom ukazuje się Sebastian. Kompletnie ubrany, z uśmiechem adonisa na ustach… Moje ciało zareagowało natychmiast… Ciepło, wilgoć, dreszcz, bicie serca… Tego już nie dało się opanować. 

– Cześć widziałem, jak wchodzisz. Słuchaj w mojej łazience jest awaria prysznica, a jako że jesteś jedyną osobą w pokoju, mogę skorzystać? 

Dopiero po chwili dotarło do mnie co mówi. 

-Tak jasne wchodź – wykrztusiłam i zamknęłam drzwi. 

-Przepraszam, chyba przeszkodziłem-powiedział patrząc na porozrzucane ubrania i ręcznik wiszący na krześle. 

-Spokojnie goście mają pierwszeństwo-odpowiedziałam z uśmiechem. 

Usiadłam na łóżku, a moje ciało szalało w żądaniach pieszczot. Sekundy były jak minuty, a minuty jak godziny. 

W końcu otwierają się drzwi iii…. To się nie dzieje pomyślałam. Mój Adonis stal przede mną osłonięty jedynie ręcznikiem…

– Dziękuję już tu się ubiorę i mnie nie ma. Łazienka wolna. 

Z trudem powstrzymałam odruchy, kiedy mijałam go w progu łazienki. Wzięłam długi prysznic, pieszcząc przy tym się mocno i gwałtownie… To tego potrzebowało moje ciało… Jęczałam, przygryzałam wargi tak jak on by to robił i wyobrażałam sobie jak stoi przede mną klęcząc… Wyszłam z łazienki i ku mojemu zaskoczeniu zobaczyłam kompletnie nagiego Sebastiana gładzącego delikatnie swojego penisa. Kiedy mnie zobaczył natychmiast nakrył się kołdra. 

-Przepraszam, ale Ty i te dźwięki… 

-To moja kołdra oddawaj-powiedziałam odkrywając go całego. Jego imponujący penis jakby jeszcze urósł. 

Zrzuciłam ręcznik. Podeszłam do niego i przerwałam tłumaczenia głębokim pocałunkiem… Chwyciłam penisa, poczułam, jak pulsuje… Całując jego ciało podążałam w kierunku jego męskości… Każdy pocałunek przyspieszał jego oddech… Wzięłam go do ust… Poczułam jak cały naprężył się z przyjemności… Delikatnie drażniłam jego główkę… Czułam, jak robi się mokry… Smak jego pierwszych soków… Nagle poczułam rękę Sebastiana na mojej głowie i mocnym ruchem wsadził mi go całego w usta… Nie protestowałam… Czekałam na to… Gdy w końcu odpuścił wyjęłam go z ust uklęknęłam tyłem do niego… 

-Proszę… 

Nie czekał ani sekundy. Poczułam jak mocno wchodzi we mnie cały a moje ciało eksploduje w tysiącach iskierek rozkoszy… Nie wiem ile to trwało, nie wiem czy krzyczałam ja czy krzyczało moje ciało… 

Poczułam jak gwałtowny orgazm wstrząsa moim ciałem i rozlewa rozkosz w każdy jego zakamarek… Opadłam na łóżko w przyjemnych konwulsjach… 

-Ja jeszcze nie skończyłem… 

Poczułam jak w moje usta wdziera się cudownie mokry i gorący penis Sebastiana. Łapczywie objęłam go ustami, jednocześnie pieszcząc go ręką. Po chwili poczułam jak ciepła sperma zalewa moje usta… Sebastian wyjął go z moich ust… Pocałował w czoło

-Wrócę wieczorem…

Zamknął za sobą drzwi zostawiając mnie marzącą już tylko o końcu dnia… 

Martyna

Pomóż mi wybrać filmy i wypełnij anonimową ankietę!

Ankieta
0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Next Up

0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x